poniedziałek, 13 czerwca 2016

Tak to jest...



Ale jestem do tyłu!
Przepraszam wszystkich za nieobecność ale w domu remont, remont i jeszcze 
raz remont! Wymieniamy okna i zmieniamy pokój dziewczynek. Znaczy dziewczyn;)
Obraziły by się gdybym tak do nich zawołała. W końcu to prawie dorosłe nastolatki.
Dla mnie i tak zawsze będą" moimi dziewczynkami" tak samo jak synek (20lat) ale mój :D

No, to znalazłam w końcu chwilkę żeby "wpaść" na bloga a tu takie tyły!
Mam nadzieję, że odrobię zaległości i odwiedzę blogi które czytam. Już prawie
po remoncie, tak więc do dzieła! 


Najpierw kwiatki ;) Kwiatki muszą być, bo to taki cud świata na który każdy 
może patrzeć do woli i na co nieco sobie pozwolić w miarę możliwości :)
Ja pozwoliłam sobie w tym roku na troszku więcej niż zazwyczaj. Kupiłam
nawet tuje, żeby zasłonić jedną stronę ogródka od ulicy ale nie robię fotki, bo
czekam aż się przyjmą a nie chcę zapeszyć :)

Na starym korzeniu po brzoskwini zamocowałam różne kwiaty i pięknie mi obrosły aż się zdziwiłam, bo
w uprawianiu kwiatów raczkuję ale wynika z tego, że to nie takie trudne jeśli tylko nie zapomnieć podlewać i zasilać.

Fiołki domowe też mi ładnie kwitną. Dostałam je jako malutkie od koleżanki a tu tak urosły! Na pewno były dane od serca :)



Tak trochę z bliska...


Z bardzo bliska...



Na balkonie...W pojemniku na kredki(dziewczyny już nie chciały bo za dziecinny) też można włożyć polne kwiaty i cieszą oko....szkoda, że na krótko.



A tu lubię przysiąść....



Jakiś czas temu zrobiłam do obiadu wg. przepisu Małgosi z bloga  DAYLICOOKING *Codzienna kuchnia niecodzienna* młodą kapustę duszoną na maśle. Muszę powiedzieć, że bardzo mi zasmakowała.

Szczerze polecam :D 



Pozdrawiam i lecę się kąpać, bo dziś wizyta u ortopedy.


4 komentarze:

  1. No kochana, zaszalałaś. Kącik kwiatowy wygląda cudownie. A fiołek, który dostałam od Ciebie, też mi kwitnie jak szalony. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Cieszę się,że Ci kwitnie :)

      Usuń
  2. Ale ty masz pomysly. Pieknie u ciebie wyglada.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń