niedziela, 16 listopada 2014

Domowe najlepsze - ostatni dzień wyzwania



Mikstura propolisowa mojego Taty


Składniki:

-Miód pszczeli - 300g
                                                                -Pyłek kwiatowy - 5 łyżek stołowych (zmielić np. blenderem)
    -Kit pszczeli + spirytus 


Wykonanie:

10 dkg. kitu pszczelego zalać 0,5 l. spirytusu.
Po 10 dniach odcedzić. Powstanie ciemny płyn ,zw. Propolisem


5 łyżek stołowych pyłku kwiatowego zmielić a następnie 
zmieszać z miodem. Do powstałego produktu dodać 5 łyżeczek
(od herbaty) propolisu a następnie wszystko dokładnie wymieszać.



Tak powstałą miksturę trzymać w słoiku w lodówce.
Profilaktycznie można codziennie rano (na czczo)
spożywać jedną małą łyżeczkę mikstury.

W okresie przeziębienia można dawkę zwiększyć do 3 razy dziennie. 



Mój tato taką miksturę właśnie co roku sam przygotowuje
i stosuje regularnie w okresie jesienno - zimowym i 
właściwie nie pamiętam żeby był kiedykolwiek przeziębiony.

UWAGA:
Propolis lubi uczulać! Alergicy niech wykonają próbkę smarując zgięcie łokcia propolisem.Jeśli nastąpi zaczerwienienie , lepiej sobie dać spokój.

Pyłek kwiatowy mój tato kupuje u znajomego pszczelarza
a kit pszczeli - w aptece.  Mozna też wszystko zakupić w internecie.


Zainteresowanych odsyłam na stronkę . mozna znaleźć tam
sporo ciekawostek na ten temat:


Pozdrawiam i zapraszam również do:
Marty  i  Magdy



9 komentarzy:

  1. Mikstura ma charakterystyczny smak, trzeba się do niego przyzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dotychczas miałam do czynienia tylko z miodem, rozpuszczam go na noc w wodzie, a rano wypijam z dodatkiem soku z cytryny. A propolis chyba też można kupić gotowy w sklepie czy aptece, tylko pewnie jak zwykle ma domieszkę chemii... Ostatnio powstał w mojej miejscowości sklep ze zdrową żywnością, to na początek sobie pooglądam te produkty, może nabiorę chęci na działanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny przepis. Najważniejsze, że działa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy przepis! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tato nie choruje na przeziębienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest to. Jestem wielkin zwolennikime apiterapi.

    OdpowiedzUsuń