niedziela, 6 marca 2016

To już, czy jeszcze nie...



Witajcie :)
Szukałam, szukałam i odrobinkę znalazłam.Wiosny oczywiście. Dookoła mego domu malutko oznak
ale coś znalazłam! Zaraz mi to poprawiło humor.



To akurat pozostałości z poprzedniego roku ale bardzo mi się spodobały :)












Mały, samotny listek się narodził.
Nikt i nic go nie obchodzi.
 Wyszedł wcześniej na świat
niż jego siostra i brat.
 Zimno jeszcze na dworze
a on marznie nieboże.
Marzy mu się promień słońca
ale słońce nie chce, nie do końca,
świecić. Jeszcze nie czas.
Nie czas...







A to już takie moje rozsadzanki. Będzie tego więcej ale na razie tyle.




A tu fiołeczek, jedyny, który kwitł mi calutką zimę i jeszcze daje radę.

    Moi drodzy mam nadzieję, że u Was więcej wiosny.


 Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)


        

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No, już teraz chyba coraz więcej będzie... :)

      Usuń
  2. Podoba mi sie wierszyk. U nas pada snieg. :-(
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Śniegu już bym nie chciała.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ja widziałam już przebiśniegi i pierwsze pączki na drzewach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet najmniejsze oznaki wiosny poprawiają humor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj (czyli dziesięć dni po Twoim poście) wychodząc o 7 rano z domu ujrzałam słońce! Zresztą świeciło przez caly dzień i wiosnę po prostu czulo się w powietrzu :-) Mnie też gęba się śmiała - oj chciało się już tego słoneczka, chciało.

      Usuń
  5. Juz powoli, powoli coraz więcej oznak nadchodzącej wiosny...ale się cieszę....):-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Inna energia wstępuje w człowieka :)

      Usuń
  6. Pięknie się wiosna u ciebie zaczyna :)

    OdpowiedzUsuń